poniedziałek, 28 października 2013

DECUBAL A USTA

Dzisiejszy post sponsoruje balsam do ust i miejscowo zmienionej, popękanej i suchej skóry firmy Decubal. Produkt ten otrzymałam od Kariny - danke! :* Dzięki niej pierwszy raz miałam styczność z produktami tej firmy. Czy była to miłość od pierwszego maźnięcia? 


Balsam ten mieści się w miękkiej tubie do wyciskania. Tuba ta ma aż 30ml, więc według mnie to sporo. Bez problemu możemy dozować odpowiednią ilość smarowidła. Jedynie gdy kosmetyk ten był na wyczerpaniu, to musiałam ciut bardziej się postarać.



Producent reklamuje go jako produkt bezzapachowy - na mój rozumek chodzi o to, że nie dodali żadnych sztucznych aromatów. Czemu? Ponieważ balsam ten tak naprawdę posiada zapach i jest on średnio przyjemny... Jednak można się do niego przyzwyczaić - tak było ze mną i później mi już nie przeszkadzał. Nie przekonał mnie jako produkt na suche miejsca - u mnie się nie spisał. Za to jest idealny jako smarowidło do ust. Wargi dzięki niemu są mięciutkie, gładkie i kuszące ;) Usta sprawiają wrażenie lekko wilgotnych, pięknie lśnią w naturalny sposób. Nie mam problemu ze spierzchniętymi ustami czy ze schodzącą z nich skórą, więc nie jestem w stanie określić jak na to działa.


Balsam od Decubal jest naprawdę super wydajny - za to ma wielgaśnego plusa u mnie! Niestety nigdzie nie widziałam produktów tej firmy. Jeśli gdzieś je namierzę, to niewykluczone, że sprawię sobie ten balsam ponownie. Kusi mnie także pianka do mycia twarzy :)


Znacie produkty Decubal?
Kat.

16 komentarzy:

  1. Nie miałam i nie znam. Ale ta parafina jakoś mnie nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na składach się nie znam, wiem jedynie to, że u mnie się sprawdził i nie wyrządził mi żadnej krzywdy :)

      Usuń
  2. Z tego co zauważyłam u siebie przynajmniej to Decubal słynie ze swojej "bezzapachowej" formuły. Ja w większości przypadków odczuwam smrodek ;/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wyczuwam ten dziwny zapach :/ dlatego myślę, że u nich bezzapachowy oznacza to, że nie dodali żadnego nienaturalnego aromatu, ale pewności nie mam :p

      Usuń
  3. Niestety nigdy nie miałam styczności z kosmetykami Decubal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tylko dzięki znajomej :) tak to nigdzie ich nawet nie widziałam :p

      Usuń
  4. Bardzo lubię Clinic Cream do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam się na kosmetykach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, że to będzie jakiś hicior ale skoro nie radzi sobie z przesuszeniami to nie jest mi potrzebny... Zimą potrzebuję czegoś naprawdę "mocnego" do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dla ust był fajny, ale do ciała beee :p

      Usuń
  7. a chcesz moj, kilka razy uzyty? bo ja sie z nim nie polubilam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy Ty naprawdę wszystko wszystkim rozdajesz? ;)

      Usuń
  8. u mnie Carmex kroluje ale otwarta jestem na nowinki i chętnie wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie Carmex odpada, bo nienawidzę mentolu :/

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam. Sądzisz, ze jest lepszy od Tisane ?

    OdpowiedzUsuń