Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'Oreal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

ZMIENNICY

Dziś chcę Wam w dość nietypowy jak dla mnie sposób, przedstawić swoje denko. Czym będzie różnić się od poprzednich? Oprócz zdenkowanych kosmetyków pokażę Wam też nowe produkty, które zastąpiły pustaki. Do dzieła!


Zacznijmy od kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie codziennego makijażu - czyli od BB creamów. Kiedyś wspominałam Wam, że nie potrafię obejść się tylko jednym bebiszonem, mam kilka otwartych i w zależności od tego, czego moja skóra potrzebuje danego dnia (i jak wygląda), to sięgam po konkretny BB. Z tego względu prawie jednocześnie skończyły mi się dwa bebiki z tej samej firmy - Holika Holika. Oba bardzo polubiłam. Clearing Petit BB już Wam przedstawiałam, więc odsyłam do recenzji - KLIK. Milky Veil Pore Cover BB kupiłam z czystej ciekawości, ponieważ nigdy o nim nie słyszałam. Przyznaję, iż był to udany zakup, mimo że jest ciut ciemny (po wyciśnięciu z z tubki wydaje się być bardzo ciemny, ale potrafi się przystosować - to opinia typowego bledziucha). Na co wymieniłam tych dwóch przyjemniaczków? Skusiłam się na Innisfree Jejubija anti-trouble BB (wydaje mi się, że miałam już odlewkę, chociaż pewnie coś w nim zmienili) oraz na Skin79 Intense Classic Balm. Ten drugi kupiłam całkowicie w ciemno, nie znałam go do tej pory, ale skusiły mnie opinie na KWC. Trzymajcie kciuki za owocną znajomość ;)

piątek, 9 maja 2014

MEGA DENKO part 1

Przez długi czas na blogu nie było żadnych zużyć. Przez ten czas sporo rzeczy się uzbierało, które powędrowały do kosza. Część została wyrzucona zanim jeszcze zdążyłam im urządzić mini sesję zdjęciową. Dziś chcę Wam pokazać połowę tego co udało mi się zdenkować począwszy od lutego. Resztę zaprezentuję w najbliższym poście :)


Masło do ciała z Alverde jakoś nie powaliło mnie na kolana. Zapach delikatny, przyjemny chociaż brakowało mi w nim jakiegoś pazura. Nawilżanie przyzwoite, wydajność też fajna. Z kolei żel do mycia twarzy i oczu z Tołpy bardzo polubiłam.Przymknęłam oko na fakt, iż się nie pieni, ale to tylko drobny mankament w porównaniu z tym jak dba o buźkę. Miniaturowa wersja była bardzo przydatna w wojażach. Zdziwiła mnie swoją wydajnością - nie spodziewałam się, że nasza znajomość potrwa tak długo. Jeśli zobaczę pełnowymiarową tubkę w jakiejś naprawdę fajnej promocji, to z chęcią zakupię ponownie.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

ELSEVE MULTI-VITAMINE FRESH

Jestem wybredna jeśli chodzi o szampony do włosów. Większość obciąża mi włosy i przyspiesza jeszcze ich przetłuszczanie. Ciężko mi znaleźć ideał. Przez długi czas służył mi szampon z Joanny - pokrzywa i zielona herbata (KLIK). Z czasem jednak zaczęłam szukać czegoś innego. I tak oto trafiłam na Elseve łagodny szampon pielęgnacyjny.


Szampon ten dedykowany jest włosom normalnym i z tendencją do przetłuszczania. Nie byłam do niego przekonana, ale chciałam jakiejś zmiany. Dodatkowo skusiła mnie promocja w Hebe - 400ml za 10zł. Skusiłam się na niego. Produkt mieści się w wygodnej plastikowej dość sporej butli. Bez problemu możemy dozować odpowiednią dla nas ilość, ponieważ szampon ten nie przecieka nam przez palce. Jest bardzo gęsty, ale świetnie się pieni. Jest też mega wydajny, ponieważ do umycia włosów wystarczy nam jedynie odrobina specyfiku.

sobota, 10 sierpnia 2013

ZASZALAŁAM I SPORO ZDENKOWAŁAM #2

Druga część mojego wielkiego dna. Jestem z siebie dumna :)


Peeling z Lirene umilał mi prysznic. Polubiłam go nie za zdzieranie (chociaż było na wysokim poziomie), ale za jego zapach. Pomarańcz! Właściwości zwalczające cellulit traktuję z przymrużeniem oka, nie kupiłam go ze względu na to. Być może skuszę się jeszcze kiedyś na kolejne opakowanie :)
Kolejne mleczko do ciała od YR - tym razem wersja z oliwką. Jak już wspominałam, lepiej nawilża niż kokos. Jednak nie pachnie już tak ładnie jak swój brat. Marzy mi się z serii PN balsam w słoiku lub peeling :) Ciekawi mnie czy są faktycznie takie rewelacyjne, czy po prostu cena to sugeruje, a nic wyjątkowego w nich nie ma.
Miniaturka toniku nawilżającego Rival de Loop. Lubię miniaturki, bo dają mi już jakieś informacje o produkcie, a nie muszę później męczyć się z pełnowymiarową butlą. Nie polubiłam tego malucha. Dyskwalifikuje go to, że jest pieniaczem - nie kupię ponownie, oj nie.
Micel z Vichy już Wam opisywałam: http://thebeautynotebookbykat.blogspot.com/2013/07/micel-od-vichy.html Zdania nie zmieniłam. Teraz używam nowości z YR i jestem zadowolona :)

wtorek, 6 sierpnia 2013

ZOSTAŁAM UKOCHANA

Wczoraj przyszła do mnie piękna paczucha. Jej zawartość sprawiła mi ogromną radość :) Kto mnie tak uszczęśliwił? Zapewne znacie Monikę, która prowadzi blog Kulka o wszystkim, tak, to ona mnie tak ukochała. Kochana, ślicznie Ci dziękuję :* 
A teraz bez zbędnych ceregieli przejdźmy do zawartości.