poniedziałek, 24 lutego 2014

SYNERGEN, MASECZKA PRZECIWTRĄDZIKOWA #1

Zazwyczaj jestem odporna na ochy i achy dotyczące kosmetyków zamieszczane na blogach. Zazwyczaj, ale nie zawsze. Maseczkę Synergen kupiłam po lekturze recenzji na jednym z blogów. Skusiłam się wtedy na dwie maseczki przeciwtrądzikowe - w granatowym i błękitnym opakowaniu. Dziś będzie o wersji zamkniętej w jaśniejszej saszetce.


Byłam pozytywnie do niej pozytywnie nastawiona, dlatego też trwałam w tych torturach... O czym mowa? Produkt ten ma powalający zapach, a raczej smrodek. Aromat ten kojarzy mi się z płynem do WC doprawionym odrobiną stęchlizny. Byłam twarda i nie zmyłam jej od razu. Całe szczęście, że ten "cudowny" zapach z czasem wietrzeje, a może już przyzwyczaiłam się do tego odoru... To nie był koniec tortur, oj nie. Po nałożeniu produktu na twarz, skóra zaczęła mnie piec. Przyjemne to nie było... Dziwne było to, że na dekolcie nie odczuwałam tego palenia. 


Za 1,99zł kupiłam 1 opakowanie tego specyfiku składające się z 2 saszetek. W każdej mieści się maseczka koloru miętowego. Po nałożeniu na twarz kosmetyk ten zastyga. Gdy uczucie pieczenia przemija, to wyczuć można mentol - to pewnie on jest sprawcą całego zamieszania. Producent zaleca, aby maseczkę trzymać na twarzy przez 15 minut - nie wytrzymałam tyle.


Mimo iż maseczka nie wydaje się być przyjemna, to na buźce efekt jest zadowalający. Twarz jest oczyszczona i uspokojona, ale także gładka i miła w dotyku. O dziwo nie znalazłam nawet jednego śladu podrażnienia czy przesuszenia.

Nie sądzę, aby kiedyś jeszcze sie zdecydowała na zakup tego produktu.
Kat.

11 komentarzy:

  1. Jak piecze to też nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ja i bardzo mi przypasowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam :( U mnie kompletny niewypał :(

      Usuń
  3. Narzędzie tortur z tej maseczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozśmieszyłaś mnie :D ale określenie jak najbardziej trafione :D

      Usuń
    2. Hue hue :-D tak mi się od razu skojarzyło.

      Usuń
  4. uff, całe szczęście mnie trądzik omija :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą i granatową wersje ale jeszcze nie używałam :) Mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń