niedziela, 4 sierpnia 2013

TO BYŁ PRZYJEMNY TYDZIEŃ

Witajcie Kochane! Miniony tydzień był dla mnie bardzo przyjemny, nie tylko za sprawą odbioru upragnionego dyplomu ;) Już poniedziałek mnie uszczęśliwił, a jakoś za specjalnie nie przepadam za tym dniem tygodnia :p Co takiego wydarzyło się w poniedziałek? Pan listonosz nawiedził mnie z paczką z Yves Rocher ;) Tak, wiem, kolejna paczka... Ale nie potrafiłam się oprzeć takiej okazji...


Za te wszystkie dobroci zapłaciłam niespełna 72zł. Przyjrzyjmy się im bliżej :)


Zaczynamy od mojego hitu: dwufazowy płyn do demakijażu oczy z bławatkiem. Kiedyś uważałam, że to tylko zbędny gadżet. Dziś nie wyobrażam sobie zmycia makijażu oczu bez niego. Dla mnie jest niezastąpiony i naprawdę rewelacyjny. Zapłaciłam za niego 14,90zł; cena regularna: 24zł. Gorąco Wam polecam!


Skusiła mnie letnia nowość Monoi de Tahiti. Wybrałam szampon-żel pod prysznic - takiego w swojej kolekcji jeszcze nie miałam ;) Cena wyjściowa to 14,90zł, ja zapłaciłam 9,90zł.


Kolejna nowość, którą kliknęłam pochodzi z serii Hydra Vegetal i jest to nawilżający płyn micelarny. Mam bzika na punkcie różnorakich miceli, więc nabycie tego egzemplarza to była tylko kwestia czasu ;)  Oczywiście ciekawość zwyciężyła i od razu poszedł w ruch. Muszę przyznać, że przypadł mi do gustu. Mam nadzieję, że mi się nie odmieni ;) Cena regularna to 34zł, ale ja upolowałam go za 21,90zł.


Kolejny wybór był bardzo świadomy, ponieważ uwielbiam mleczko, które zamówiłam. Skusiłam się na nie kiedyś w sklepie stacjonarnym i naprawdę nie żałuję. Rewelacyjnie nawilża i błyskawicznie się wchłania. Moja skóra po użyciu go czuje się rozpieszczona. Do mleczka dołączona została miniaturka peelingu do ciała Tradition de Hammam. Samo mleczko w cenie regularnej kosztuje 29,90zł, a zestaw ten wyniósł mnie 24,90zł.


Powyżej widzicie moje gratisy, z których jestem mega zadowolona. Nie ukrywam, że one też popchnęły mnie do złożenia zamówienia ;) Na pierwszej fotce możecie zobaczyć błyszczyk Sexy Pulp - mój hicior jeśli chodzi o błyszczyki. Jest naprawdę genialny. Nie wiem czemu tak mam, ale nie mogę się zebrać do napisania recenzji produktów, które są moimi ulubieńcami... Ale obiecuję, że się poprawię :* Błyszczyk SP normalnie kosztuje 42zł, a jego pojemność to 10ml. Mogłam wybrać 1 odcień spośród 3: ciemna czerwień, jaskrawy róż, naturalny róż. Skusiłam się na ten ostatni odcień, ponieważ już go mam i bardzo lubię. Teraz myślę, że mogłam wziąć czerwień, ponieważ jej jeszcze nie testowałam (jaskrawy róż też gdzieś mam). Obok mazidła do ust jest także woda perfumowana Moment de Bonheur. Zarówno ja, jak i moja Mama bardzo go lubimy, dlatego puściłam zamówienie właśnie z nim. Jeśli ja go nie wykorzystam, to na pewno się nie zmarnuje ;) Otrzymałam wersję 30ml, która kosztuje bez promocji 129zł. Robiąc tak duże zamówienie, załapałam sie także na prezent niespodziankę, którym okazał się znany mi już micel z herbatą. Pisałam już o nim (KLIK), jego cena to 37zł.


Ostatnio szczęście mi dopisało i wygrałam w rozdaniu u Cocaron (http://wakeup-your-makeup.blogspot.com/). Bardzo ucieszyłam się z tego powodu, ponieważ to moja pierwsza wygrana w rozdaniu :D Jednak całkowicie o tym zapomniałam... Jakie było moje zdziwienie, gdy listonosz przyniósł mi w czwartek paczuszkę od niej :* Kochana, wywołałaś uśmiech na mojej twarzy - taki wielgaśny od ucha do ucha :D Dziękuję! :*


Oprócz zestawu z Biotherm (niech nie zwiedzie Was luka w opakowaniu - balsam się odkleił i przemieścił;) otrzymałam także miłe słowo oraz masę próbeczek :) Oczywiście produkty już poszły w ruch ;)


W piątek odebrałam upragniony dyplom, a przy okazji nagrodziłam siebie samą wizytą w sklepie stacjonarnym Yves Rocher (a jakże!). Niestety zakupy nie poszły po mojej myśli - jeszcze nigdy nie trafiłam na takie kolosalny braki! Zeźliłam się, ponieważ o cokolwiek zapytałam, to odpowiadano mi w ten sam sposób "nie ma". Przez moje pytania pani ekspedientka miała pełne ręce roboty. Zakupy podzieliłam na 2 części, ponieważ miałam ze sobą 2 kupony zniżkowe, które nie łączyły się ze sobą. Pani była bardzo wyrozumiała i pomocna, co zaowocowało aż 22 pieczątkami na karcie stałego klienta :D Jak to zrobiłam? Już tłumaczę :) Na maila otrzymałam ofertę ważną do 4-ego sierpnia: 5 dodatkowych pieczątek. Aby z niej skorzystać należało kupić dowolny produkt za minimum 6,90zł. Wzięłam krem do rąk za 10,90zł. Drugą wykorzystaną przeze mnie ofertą była ulotka sierpniowa, pisałam o niej TUTAJ. Na nią wzięłam błyszczyk z limitowanej edycji letniej: Sexy Pulp (kolejny;) w kolorze jasny koral. Kosztował 29zł, więc dobrałam do pełnej kwoty kulkę do kąpieli, która nie załapała się na zdjęcie. Koleżanka (bądź pozdrowiony Anusiaku!) upatrzyła sobie w sklepie koncentrat nawilżający Hydra Vegetal, który był objęty promocją (49,90zł), dobrałyśmy także kuleczkę. Za te produkty otrzymałam 8 pieczątek, które sierpniowa ulotka mi podwoiła :D A co jest sierpniowym gratisem?


Robiąc zakupy z sierpniową ulotką za minimum 6,90zł otrzymujemy w prezencie cień - to jaki otrzymamy jest zależne od sklepu, w którym dokonujemy zakupów. Warto zapytać na początku jaki cień otrzymamy i czy dostępny jest kolor, który nas interesuje. Ja tak zrobiłam. W moim sklepie stacjonarnym do wyboru były pojedyncze cienie lub potrójne. Niestety gama kolorystyczna była bardzo okrojona :( W planach miałam inne cienie, ale niestety ich nie było. W rezultacie skusiłam się na potrójny cień do powiek w odcieniu brązowa ambra. Jestem z nich zadowolona, ale nie sądzę, żebym kupiła je nawet za połowę ceny. Ich cena wyjściowa to 60zł - według mnie kwota ta jest wygórowana jak za 3g produktu.

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przytrafi mi się tak miły i udany kosmetycznie tydzień :) Wam też takiego życzę :*
Buziaki,
Kat.

35 komentarzy:

  1. gratuluję dyplomu i wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kusisz kusisz tym YR, więc może w końcu i ja kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli się zdecydujesz, to pisz :) pomogę Ci wybrać najkorzystniejszą ofertę ;)

      Usuń
  3. Gratulacje z okazji odebrania dyplomu :)))) Faktycznie dużo tego ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* teraz muszę ostro się wziąć za zużywanie tego :D

      Usuń
  4. Zaszalałaś :D Też dzisiaj wpadłam do YR, ale zdrowy rozsądek wygrał i wyszłam z niczym ;) Muszę najpierw wykończyć zapasy żeby się udać na szał zakupowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi najbardziej zależało na pieczątkach i cieniach :D

      Usuń
  5. gratuluję wygranej!:) ciekawa jestem jak CI się sprawdzi płyn micelarny , daj znaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* jasne, że dam :) w tej chwili wg mnie lepszy niż ten ich herbaciany ;)

      Usuń
  6. Gratuluję dyplomu ! ile wspaniałości z tego Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam YR!!!
    Też ostatnio zamówiłam u nich paczuszkę.
    Sporo podobnych produktów :)
    Uwielbiam te perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi oprócz nich pasuje tylko naturelle i zielona herbata, tak to inne zapachy za ciężki i niestety nie w moich klimatach :(

      Usuń
  8. Wow, ile dobroci. Super zamówienie i wygrana! Gratuluję dyplomu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile dobroci ;) miłego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam z tej firmy nic , ale paczka !! zaszalałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję dyplomu kochana! :) :*
    A zakupy z YR widzę spore - oby Ci służyły dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytając takie posty cieszę się, że nie mam dostępu do stacjonarnego YR., Wystarczy, że kuszą mnie pocztą i w sklepie internetowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na szczęście teraz mam ograniczony dostęp, a później pewnie będę musiała prosić Siostrę o pomoc, więc mi się ukróci :D

      Usuń
  13. Cieszę się, że pierwsze testy tego micela z YR wypadały pozytywnie ;) A tę dwufazę wypróbuję jak wykończę moje mleczko z douglasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem z niej bardzo zadowolona :) mam nadzieję, że Ty również będziesz :*

      Usuń
  14. Bardzo lubię kosmetyki z YR :) i gratuluję wygranej ja jakoś nie mam nigdy szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem wręcz YRmaniaczką :D dziękuję :* też nie miałam, to moja pierwsza wygrana w rozdaniu :)

      Usuń
  15. szczęściara ! :) a cień z YR ładny wybrałaś ;) Ale Kwiat pomarańczy chyba lepszy ,co ;> ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorzej napigmentowany, ale śliczny :)

      Usuń
  16. nie wierzę, że ominęłam ten post :D:D:D

    OdpowiedzUsuń