Dzisiejszy post poświęcę dwóm produktom firmy Ziaja, produktom, które bardzo lubię. Znam je od dawien dawna i co jakiś czas do nich powracam. Czemu? Według mnie są świetne, a niska cena tylko utwierdza mnie w tym, że tanie też dobre. Poznajcie Ziaję Nuno: krem antybakteryjny oraz peeling enzymatyczny.
Jak widzicie produkty zamknięte są w bliźniaczych opakowaniach wykonanych z grubego i dość sztywnego plastiku. Początkowo tworzywo to zupełnie mi nie przeszkadza, ale gdy produkty sięgają dna, to bardzo ciężko je wydobyć ze środka. To co je odróżnia na pierwszy rzut oko to kolorowe ludki. Dla mnie to trochę za mało, gdy szperam w kosmetyczce. Szata graficzna jest utrzymana w tonie minimalistycznym, efekty kolorystyczne przywodzą myśl o tym, że Nuno skierowana jest dla młodzieży. Oba produkty zamykane są na klik - na nim też stoją. Otwieranie jest łatwe w obsłudze, nigdy mi się nie popsuło.



