środa, 6 sierpnia 2014

YVES ROCHER, HYDRA VEGETAL, NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY

Bardzo lubię płyny micelane, nie wyobrażam sobie, abym mogła je na coś wymienić. Lubię je także zmieniać - nowości kuszą. Dlatego gdy tylko dostrzegłam płyn micelarny o właściwościach nawilżających od Yves Rocher musiałam go kupić.


Produkt te zamknięty jest w wysokiej, smukłej buteleczce wykonanej z plastiku. Wygodnie się go otwiera, nie mam też problemu ze zmoczeniem płatka kosmetycznego. Trochę wprawy i otrzymuję idealną porcję kosmetyku. 

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

MEMEBOX #13

To już ostatnie pudełko, które Wam pokażę w najbliższym czasie. Następne, które wykupiłam przybędzie do mnie chyba we wrześniu... "Trzynastka" przybyła do mnie jako ostatnia. Jeszcze cieplutka jest ;) 
Oczywiście pudełko mnie zaskoczyło - niestety jeden produkt sprawił, że mam mieszane uczucia. W ogóle nie rozumiem dlaczego ta rzecz wylądowała w różowym pudełku...


Zacznijmy przyglądać się "fantom" według kolejności zmieszczonej na ulotce.

czwartek, 31 lipca 2014

SUPERBOX NA URODZINY

Urodziny miałam w czerwcu i wtedy to mój wspaniały Benek wziął mnie sposobem i zakupił mi boxa. Superboxa Bubble Pop Cosmetics. Dawno, dawno temu miałam bąbelkowy peeling, który bardzo ubiłam (KLIK), potem kilka próbek podobnego specyfiku z innej firmy, który też okazał się być świetnym produktem. Długo nosiłam się z zamiarem zakupu jakiegoś bąbelkowca, ale ceny mnie stopowały - przecież za t mogę kupić dwa BB! A tu trach i Memebox wystawił Bubble.

wtorek, 29 lipca 2014

MEMEBOX #12

Mam Wam do pokazania kilka zaległych różowych pudełek. Fotki są, gorzej z mobilizacją. Ale biorę się w garść i zacznę od Memebox Global edycja 12.

poniedziałek, 21 lipca 2014

ZMIENNICY

Dziś chcę Wam w dość nietypowy jak dla mnie sposób, przedstawić swoje denko. Czym będzie różnić się od poprzednich? Oprócz zdenkowanych kosmetyków pokażę Wam też nowe produkty, które zastąpiły pustaki. Do dzieła!


Zacznijmy od kosmetyków bez których nie wyobrażam sobie codziennego makijażu - czyli od BB creamów. Kiedyś wspominałam Wam, że nie potrafię obejść się tylko jednym bebiszonem, mam kilka otwartych i w zależności od tego, czego moja skóra potrzebuje danego dnia (i jak wygląda), to sięgam po konkretny BB. Z tego względu prawie jednocześnie skończyły mi się dwa bebiki z tej samej firmy - Holika Holika. Oba bardzo polubiłam. Clearing Petit BB już Wam przedstawiałam, więc odsyłam do recenzji - KLIK. Milky Veil Pore Cover BB kupiłam z czystej ciekawości, ponieważ nigdy o nim nie słyszałam. Przyznaję, iż był to udany zakup, mimo że jest ciut ciemny (po wyciśnięciu z z tubki wydaje się być bardzo ciemny, ale potrafi się przystosować - to opinia typowego bledziucha). Na co wymieniłam tych dwóch przyjemniaczków? Skusiłam się na Innisfree Jejubija anti-trouble BB (wydaje mi się, że miałam już odlewkę, chociaż pewnie coś w nim zmienili) oraz na Skin79 Intense Classic Balm. Ten drugi kupiłam całkowicie w ciemno, nie znałam go do tej pory, ale skusiły mnie opinie na KWC. Trzymajcie kciuki za owocną znajomość ;)